Gwiazdy piłki ręcznej i kadra Politechniki w meczu o najwyższą stawkę – życie.

Bartosz Jurecki, Bartłomiej Jaszka, Grzegorz Tkaczyk i inni legendarni polscy szczypiorniści pod wodzą samego Bogdana Wenty w środę w Arenie Gliwice wsparli chorego na złożoną wadę serca 4-letniego Sebastiana.

Festiwal Piłki Ręcznej, który w środę zorganizowano w Arenie Gliwice to było duże wyzwanie także dla kibiców. Czekały na nich tego dnia aż dwa spotkania na naprawdę wysokim szczeblu – najpierw mecz kwalifikacyjny do Mistrzostw Europy 2020 między reprezentacjami Polski i Niemiec, a potem charytatywny mecz Handball Legends vs. Politechnika Śląska. Na szczęście fani piłki ręcznej podołali i aplauz na trybunach nie cichł aż do późnej nocy.

Handball Legends to drużyna tworzona przez najbardziej znanych i utytułowanych polskich szczypiornistów. W środę na boisku Areny Gliwice stanęli ramię w ramię m.in. Bartosz Jurecki, Bartłomiej Jaszka i Grzegorz Tkaczyk, a z bocznej linii boiska instruował ich trener Bogdan Wenta. Zawodnicy sami powołali tę drużynę, chcąc w ten sposób promować piłkę ręczną i wspierać cele charytatywne. W środę grali dla 4-letniego Sebastiana Terpińskiego, chorego na złożoną wadę serca. Na jego leczenie zostanie przekazana część dochodu ze strefy gastronomicznej, środki zbierane podczas meczu przez wolontariuszy z puszkami oraz pochodzące od sponsorów. – Udało nam się zebrać całkiem pokaźną sumę. Dziękuję wszystkim, którzy wsparli ten cel i okazali serce. Mam też nadzieję, że widowisko, które stworzyliśmy podobało się publiczności. Pokazaliśmy parę fajnych zagrań i chyba udowodniliśmy, że nie zapomnieliśmy jak się gra w piłkę – mówił po meczu Grzegorz Tkaczyk.

Hanball Legends zmierzyli się na boisku z drużyną Politechniki Śląskiej pod wodzą samego rektora uczelni prof. Arkadiusza Mężyka. W skład drużyny weszli młodzi zawodnicy, wykładowcy i przyjaciele uczelni. Zagrała w niej m.in. Katarzyna Wyrzychowska, wychowanka SPR Sośnica Gliwice. – Grać z takimi legendami? Brak mi słów! Niejedna osoba na widowni może mi zazdrościć. Mam nadzieję, że kiedyś wrócę do tej hali z moją drużyną – mówiła.

Zapoznaj się z naszą Polityką prywatności, w której informujemy o celu używania przez nas plików cookies, ich rodzajach, sposobach ich wykorzystania i usuwania.
Jeśli klikniesz ZGODA – zgadzasz się na instalację plików cookies w Twoim urządzeniu.