Biało-czerwona Arena Gliwice podczas meczu Polska vs. Niemcy. „Świetna atmosfera, wynik mógłby być lepszy”

10 250. Tylu dokładnie fanów piłki ręcznej zasiadło w środę na trybunach Areny Gliwice, żeby kibicować zawodnikom polskiej i niemieckiej reprezentacji w meczu kwalifikacyjnym do Mistrzostw Europy 2020. To frekwencja dorównująca tej z najlepszego okresu polskiej piłki ręcznej.

W środę w Arenie Gliwice polska reprezentacja zmierzyła się z reprezentacją Niemiec w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy 2020. Prowadzona przez nowo powołanego trenera Patryka Rombla polska kadra niestety nie dotrzymała kroku gościom i zakończyła mecz z ośmiobramkową stratą.

Popełnialiśmy proste i niewymuszone błędy w ataku i przez to Niemcy łatwo nas kontrowali. Natomiast jeśli chodzi o grą obronną, uważam, że zagraliśmy dobry mecz. Reprezentacja dopiero się tworzy, trenujemy razem od kilku dni, ale wszyscy mają dużo zapału, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Myślę, że w przyszłości będzie tylko lepiej – mówił po meczu bramkarz Mateusz Kornecki, na co dzień zawodnik Górnika Zabrze, który dzięki wsparciu kibiców w Arenie Gliwice mógł się poczuć niemal jak u siebie.

Polskich kibiców wynik 18:26 nie zachwycił, ale mimo to na widowni panowała znakomita atmosfera. Na trybunach Areny Gliwice zasiadło w środę ponad 10 tys. osób. To wynik znakomity –  frekwencja dorównująca tej, jaką cieszyła się w Polsce piłka ręczna w czasach swoich największych sukcesów. To był pierwszy raz, kiedy w Arenie Gliwice można było oglądać zmagania szczypiornistów i pierwszy, kiedy zabrzmiał w niej polski hymn, a trybuny zrobiły się biało-czerwone. To dzięki przygotowanym przez organizatorów kartom rozłożonym na krzesełkach i samym kibicom, którzy byli świetnie przygotowani do meczu. Większość zjawiła się w Arenie Gliwice w strojach utrzymanych w barwach polskiej flagi. – Czy jestem rozczarowana wynikiem? Nie, absolutnie! Świetny mecz mimo tego, że Polska przegrała. Fenomenalna publiczność, super przygotowana hala – komentowała po meczu Joanna z Gliwic, która tego dnia zasiadła na trybunach. – Wynik  sportowy mógłby być lepszy, do całej reszty nie mam zastrzeżeń. Idealne wydarzenie dla całej rodziny – komentowali Andrzej i Alicja, który do gliwickiej hali przyszli z dziećmi.

To była także doskonała okazja, aby podziękować zasłużonym zawodnikom. Pamiątkową paterę za 100 meczów w kadrze otrzymał Michał Daszek. Sławomirowi Szmalowi i Bartoszowi Jureckiemu kibice podziękowali za lata gry w koszulce z orłem, czyli rozegranie 500 spotkań, trzy medale mistrzostw świata i dwukrotny udział w igrzyskach olimpijskich.

Mecz Polska vs. Niemcy nie był jedynym wydarzeniem tego wieczoru. Tuż po nim w tym samym miejscu odbył się charytatywny mecz miedzy Handball Legends a drużyną Politechniki Śląskiej, a zmaganiom na boisku przez cały dzień towarzyszyły turnieje, konkursy i atrakcje przygotowane dla fanów piłki ręcznej.

Zapoznaj się z naszą Polityką prywatności, w której informujemy o celu używania przez nas plików cookies, ich rodzajach, sposobach ich wykorzystania i usuwania.
Jeśli klikniesz ZGODA – zgadzasz się na instalację plików cookies w Twoim urządzeniu.